Unikatowy układ urbanistyczny we Frampolu na Roztoczu

Roztocze to niezwykle malownicza i przepiękna kraina geograficzna, leżąca we wschodniej Polsce. Znajduje się pomiędzy Wyżyną Lubelską (https://pl.wikipedia.org/wiki/Wy%C5%BCyna_Lubelska) a Podolem, jej obszar rozciąga się od miasta Kraśnik, aż po ukraiński Lwów. Niezwykłe walory przyrodnicze tej okolicy, a także wspaniały krajobraz sprawiają, iż Roztocze jest idealnym miejscem do wypoczynku.

Będąc na Roztoczu warto odwiedzić Roztoczański Park Narodowy oraz liczne rezerwaty przyrody jakie tutaj występują. To właśnie przyroda, niezwykle unikalna i wyjątkowa w tym pięknym rejonie Polski, jest jedną z głównych atrakcji regionu. Niezwykle ciekawym miejscem na Roztoczu jest miasto Frampol. Leży ono w województwie lubelskim, w powiecie biłgorajskim, na pograniczu Roztocza Zachodniego oraz Równiny Biłgorajskiej.

Miasto to ma wyjątkowy układ urbanistyczny. Jego układ przestrzenny opracowany był na podstawie renesansowego wzoru idealnego miasta. Układ architektoniczny ulic jest unikatowy wręcz na skalę światową. Frampol ma bowiem niespotykaną często, pajęczynową siatkę ulic. W 1705 roku, Franciszek Butler założył nową osadę, która miała mieć charakter przemysłowo-rolny. Opracował ją w oparciu o wspomniany wyżej renesansowy wzór miasta idealnego. Koncepcja urbanistyczna podobna była do tej, na jakiej zbudowany jest Zamość czy też Głogów Małopolski. Wyjątkiem jest fakt, iż we Frampolu została ona zmodyfikowana. Z rynku, który zorientowany jest idealnie na cztery strony świata odchodzi osiem ulic. Obiegają go także ulice, które są do niego równoległe. W całości układ ten przypomina pajęczynę. Ratusz oraz kościół znajdują się na osi łączącej kierunek północny z południowym. We Frampolu obok ulic głównych były także ulice tzw. stodolne. Przeważnie frontem do ulicy stoją domy. W tym wyjątkowym miasteczku jednak występuje prawdziwy architektoniczny rarytas – tutaj po jednej stronie stały domy, ale po drugiej stronie linia zabudowy składała się z tyłów stodół. Prawdziwa gratka dla wielbicieli i pasjonatów architektury. Frampola z tamtych czasów już prawie nie sposób zaznać, ale zachowała się wyjątkowa i niezwykle oryginalna pajęczyna ulic. Nawet niemieccy lotnicy nie zdołali jej zniszczyć we wrześniu 1939 roku, podczas II wojny światowej. Obrócili jednak w ruinę prawie wszystkie drewniane domostwa w miasteczku. Warto także wspomnieć, iż drewniany kościół zastąpiony został murowanym, miało to miejsce w drugiej połowie XIX wieku.

Po pełnym zwiedzania dniu warto odpocząć, by mieć siłę i energię na obejrzenie kolejnych atrakcji Roztocza. Baza noclegowa jest tutaj bardzo bogata i zróżnicowana (http://meteor-turystyka.pl/noclegi,roztocze,58.html). Można zatrzymać się w hotelu, spokojnym, przytulnym pensjonacie czy też wybrać kwaterę prywatną. Znajdą się także miejsca w licznych gospodarstwach agroturystycznych. Miłośnicy kontaktu z naturą mogą wybrać nocleg na kempingu czy też polu namiotowym. Ceny są różne i zależą od standardu danego obiektu oraz udogodnień jakie oferuje. Nocleg można znaleźć oraz zarezerwować jeszcze przed przyjazdem w tę piękną okolicę. Wystarczy wpisać w wyszukiwarce internetowej hasło: “noclegi Roztocze”.


Kąty Rybackie – początek Mierzei Wiślanej

Jakie atrakcje czekają na nas w Kątach Rybackich? Oczywiście jest ich wiele zarówno w samej miejscowości, jak i w jej pobliżu. Leżą na początku Mierzei Wiślanej, jest to wieś rybacka z portem oraz z przystaniami. Miejscowość jest zachwycająca pod względem przyrodniczym, znajdują się tam piękne, szerokie, piaszczyste plaże oraz lasy pełne morskich ptaków. Kąty Rybackie to dobre miejsce jako baza noclegowa, stąd można dojechać do innych ciekawych i wartych odwiedzenia miejscowości.

Kąty oferują wiele ciekawych możliwości noclegowych (Kąty Rybackie – informacja), są tutaj hotele, apartamenty i zwykłe kwatery położone nad brzegiem Zalewu Wiślańskiego. Jest to piękne miejsce dla osób, które kochają naturę i ptaki, znajduje się tu Rezerwat Ornitologiczny (informacja), w którym możemy spędzić przyjemne popołudnie, spacerując po lesie i obserwując życie ptaków. Rezerwat został utworzony, aby chronić przede wszystkim czaplę siwą oraz kormorana czarnego i zapewnić im dogodne miejsce lęgowe. Osoby, które obcują z przyrodą i dzięki niej odpoczywają, będą zachwycone taką formą wypoczynku. Warto też na taki spacer zabrać ze sobą lornetkę, aby z bliska móc przyjrzeć się codziennym czynnościom ptaków mieszkających w rezerwacie, obejrzeć jak karmią swoje młode i jak funkcjonują, fruwając pomiędzy lądem a morzem.

Większość ośrodków jest oddalona od morza, jednak dojście do niego jest ogromnie przyjemne, spacerując przez sosnowy las, z daleka czujemy zapach wody i słyszymy szum morza. Cel spokojnego spaceru nagrodzi nas pięknym krajobrazem Morza Bałtyckiego. Kąty Rybackie i okolice słyną również z tras rowerowych, jest ich tu mnóstwo, turyści, którzy chcą zachować swoją aktywność nawet w wakacje, mogą skorzystać z takiej formy aktywności, która zapewni również niemałe doznania estetyczne, w postaci czystej natury. Dla tych, którzy wolą obcować z wodą jest możliwość wypożyczenia sprzętu wodnego w postaci kajaków czy rowerów wodnych.

Kąty Rybackie to piękne miejsce, w którym wiele osób odnajduje swój azyl, swoje miejsce wypoczynku, gdzie nabierają sił i energii, czerpiąc ją z piękna natury. Każdy, kto szuka cichego miejsca na upragnione wakacje, powinien odwiedzić Kąty Rybackie. Mieszkańcy wsi przyjmują turystów z otwartością i polską gościnnością, jest to świetne miejsce na rodzinny wypoczynek.


Bałtycki kurort – Rusinowo i jego kroniki

Rusinowo to "mikroskopijna" nadbałtycka osada, która z lotu ptaka wygląda jak gospodarstwo rolne – nic w tym dziwnego, gdyż od zarania dziejów mieszkańcy wsi trudnili się rolnictwem. Na stałe weszło ono w lokalną tradycję – wiosce dość trudno jest przejść na turystykę, ale z tego oporu bardzo chętnie korzystają ludzie poszukujący absolutnych oaz ciszy i spokoju. Mieścina została założona już w XIII wieku, a tego dzieła dokonał ród von Rutze, sprowadzając tutaj osadników z Dolnej Saksonii i Nadrenii. Przez wieki każda z nowych nazw wsi nawiązywała do założycielskiego rodu. Niestety, po osadnikach nie ma prawie wcale historycznych śladów – wieś nie zadbała o to, by została odnotowana na kartach kronik w sposób szczegółowy. 

Jest pewne, że niegdyś istniał tutaj kościół z czasów średniowiecza. Jedyna wzmianka o nim dotyczy zmiany księdza: "Tego dnia z polecenia Księcia Pana Bogusława dla kościoła wsi Rusinowo, wolnego wskutek rezygnacji proboszcza Mathie Simonisa został instytuowany Andreas Danckqwardt, płacąc jednego florena". W XIX wieku doszło do jego rozbiórki, przy czym ciosane kamienie posłużyły do budowy muru otaczającego nową świątynię oraz cmentarz. Ze starego kościoła do nowego przeniesione zostały dzwony, mosiężna chrzcielnica oraz XVI-wieczna rzeźba świętej Anny Samotrzeć. Rzeźnia ta została wykonana z drewna dębowego, zdobiły ją polichromie. W tajemniczy sposób zaginęły pozostałe elementy zdobne i wyposażenie średniowiecznej świątyni. Mówi się, że zostały zakopane gdzieś głęboko w ziemi – ktokolwiek kiedyś trafi na ich ślad, znajdzie szczątki drewnianych figur Adama i Ewy. Powodem budowy nowego kościoła była najprawdopodobniej chęć pokazania, że lokalną społeczność było stać na takie przedsięwzięcie. Postawiono na styl neogotycki, który zresztą królował w XIX wieku.

Niestety, podczas I wojny światowej (I WŚ info) dzwony zostały przetopione na cele militarne – być może było to bardzo patriotyczne podejście do potrzeb militarnych kraju, ale jednak doprowadziło do zniszczenia cennego zabytku. Podczas II wojny światowej została skradziona chrzcielnica. Rzeźba świętej Anny najprawdopodobniej trafiła do Muzeum Zamku Książąt Pomorskich w Darłowie – była "gwiazdą" w filmie "Krzyżacy". Lokalna oferta noclegowa (Rusinowo noclegi) to prawdziwy Eden dla ludzi, którzy nie gustują w modnych kurortach z powodu ich wakacyjnego zatłoczenia. Plaża w Rusinowie jest równie piękna jak w innych topowych miejscowościach, przy czym nikt i nic nie zakłóca muzyki komponowanej przez fale Bałtyku.